Skocz do zawartości


Ogłoszenie

Zapomniałeś loginu lub hasła napisz email do admistratora forum, nie zakładaj kolejnych kont!


Najbardziej lubiana zawartość


#391678 Ogłoszenia bieżące

Napisane przez Khalum w 18 luty 2017 - 11:55

W związku z tym, że Istarich i Imahir mylili się przez brak avatarów nawet w komnacie, administracja jednogłośnie postanowiła przydzielić im avatary zastępcze.

 

Imahir

 

Istarich




#367941 OPS na wesoło

Napisane przez Hologati w 04 wrzesień 2016 - 16:46

eg9wrxfon7sm.jpg




#391728 a to mi się podobało....

Napisane przez Imahir w 19 luty 2017 - 00:08

Dziękuję wszystkim DMom z jakimi miałem przyjemność prowadzić globala o Czarnym Lodzie. Bez waszego prowadzenia jak i pomysłów ta kampania nigdy by się nie udała. Szczególnie podziękowania dla Brumczaka, który miał OLBRZYMI wkład w rozwój tego wątku. Bez niego byłby on nudny i pusty.

 

 

A także dziękuję graczom za uczestnictwo. Postaram się w max tydzień zrobić podsumowanie kampanii i o wszystkim co trzeba napiszę :D




#382638 OPS na wesoło

Napisane przez Zireael w 21 grudzień 2016 - 23:16

Odkopałam na dysku, cieszcie oczy:
 

Spoiler

Autorem tekstu jest Maxi.




#380559 OPS na wesoło

Napisane przez Ograsek w 12 grudzień 2016 - 18:57

Spoiler




#388695 Co robimy z jego zwłokami?

Napisane przez Istarich w 29 styczeń 2017 - 00:19

Jeśli ktoś stracił rękę, Randal je zbiera.

 

Based Amputated Hands Merchant




#350490 Bany i Kary

Napisane przez Khalum w 09 luty 2016 - 22:43

Konto na forum: Antras

Konto w grze: Antras89

Ban permanentny na konto i klucz.

 

Uzasadnienie:

Punkty 5.6 oraz 12.7 Regulaminu Serwera w kontekście §7 Regulaminu Forum. Za wielokrotne i uporczywe zachowania względem innych graczy i członków Ekipy, podjęliśmy jednomyślnie decyzję o zbanowaniu na stałe.




#369362 OPS na wesoło

Napisane przez Dr. Brum w 15 wrzesień 2016 - 14:49

11 level idzie a ja z starym mieczem +1 już biegam którym już nic na moim levelu nie zabije więc po miesiącu expienia i AFCZenia jak MG nie patrzy dzięki którym zaoszczędziłem sztuki złota, poszedłem wczoraj do Enklawy Czerwonych kupić sobie porządną broń która starczy mi do epika. W sklepie CC znalazłem morgenstern. Solidne wykonanie, przystępna cena, obrażenia od pozytywnej energi- nie zastanawiałem się długo. Wróciłem z obuchem do domu, powymachiwałem nim po pokoju, poprzeglądałem się w lustrze i czułem dobrze. Jeszcze nazbierałem zwoi "Broni Wstrząsowej", żeby większą szanse na kryta mieć.
 
Dzisiaj poszedłem z swoją nową bronią do krypt. Czułem się dzięki nej bardziej pewny siebie, jak walczyłem nią w korytarzu to rzuciłem zaklęcie światła, żeby moi towarzysze lepiej widzieli jaką mam elegancką broń.
Po expie czekam na pod fontanną na Placu Aeris na questa a tu z Illithida wychodzi znany czempion Istavarski Logan Hazkun Nadrobour. Elegancko ubrany a nie w jakąś tam skórę barbarzyńską, z egzotycznych motywów to miał tylko na ręce taki tatuaż jelenia.
Popatrzył się na mnie, na mój obuch i podchodzi i zagaduje, czy ten morgenstern to jest ten z Enklawy CC za 13900,00 sz.
Ja mu zadowolony mówię, że tak panie Loganie, ten sam dokładnie, i że miło, że pan zauważył.
Logan na to powiedział tylko
>Śmieć
Mi szczęka opadła i nie wiem o co chodzi. Logan pyta, którego wyrazu nie rozumiem "śmieć" czy "śmieć". No to ja mówię, że obydwa rozumiem tylko nie wiem dlaczego tak mówi. Logan mówi, że dlatego, że tylko śmieć może nosić taką noobowską, biedacką broń. Że on do dzikich lasów Istavaru jeździł i tam po wojnie z Amnem Harfiarze i Kościół Ilmatera taką broń przysyłał dla biednych ludzi za darmo i nawet oni nie chcieli nią walczyć tylko sprzedawali u kupca. I że nawet było specjalne posiedzenie Sojuszu Lordów, że nie wolno podbitym narodom takiego gównianego oręża dawać, więc tam przestali wysyłać tylko do Enklaw Czerwonych.
Inni awanturnicy śmiechają pod nosami i się patrzą na moją broń, ja już gula w gardle i staram się jakoś na 4 karcie ekwipunku ją schować ale mam pełen. Ale jednak pomyślałem, że nie dam sobą pomiatać nawet Czempionowi Istavarskiemu i krzyczę na Logana, że on sam przecież obuchami czasem walczy więc nie ma prawa się do mojego cepa bojowego przychędażać.
Logan w śmiech i mówi, że obuchem to on walczy w Istavarze gdzie nie chce swoim braciom krzywdy zrobić a nie na Aeris gdzie co 5 metrów można na galaretowaty sześcian się natknąć albo innego Marvisa, i że po Aeris to on chodzi z porządną bronią i pokazuje mi swój bułat z jakimiś runami, zadziorami, Gith&Yanki i że nawet taką zdolność fabularną ma, że jak Amnijczyk w pobliżu jest to świeci. 
Ja nie daję za wygraną i krzyczę, że przecież on jest Synem Bożym i że ulubiona broń Bane'a ojca jego to też morgenstern więc dlaczego on mnie obraża. Logan na to, że z tym morgensternem Bane'a to heretycka propaganda Zhenarimu i Bane broń dobierał tylko żołnierską, i jakby teraz zszedł na ziemię znowu jak za czasów kłopotów i mnie z taką prostą bronią zobaczył to by mi w mordę rogami Jelenimi wjechał.
Ja cały czerwony, nie wiem co powiedzieć, ludzie ryczą ze śmiechu a Logan mówi, żebym się zachował jak honorowy wojownnik i ten Morgenstern sprzedał kupcowi od "Olore,Olore". No to biorę tą broń, cały już zaryczany bo tak mi było jej szkoda i rozpoczynam dialog z kupcem ale broni nie sprzedaję tylko obok stoję, żeby odejść jak Logan już pójdzie.
 
Stoję tak przy kupcu, aż AFK włączyłem, MG już na serwer wchodzi na questa, chciałem szybko dialog przerwać i wskoczyć na sąsiednią lokację ale jak się rzuciłem do znacznika to Logan mi zagrodził drogę i powiedział, żebym miał trochę godności. Sprzedałem broń, poszedłem na questa, nagrodę w złocie dostałem i biegiem lecę z powrotem broń odkupić. Grzebię w zakładkach, wszystko sprawdzam ale broni nie ma. Pytam awanturników co odgrywali na Placu, czy obucha któryś od kupca nie odkupił a oni mówią, że tak, że znany Czemipon Istavarski Logan Syn Jelenia tutaj był i kupił broń i powiedział, że jedzie na ryzykowną wyprawę do Uraderu i w sam raz będzie miał broń elegancką i niezawodną.
A ja będę do 21 levela machał mieczem +1.



#370066 OPS na wesoło

Napisane przez Dr. Brum w 20 wrzesień 2016 - 16:34

Do mojej Enklawy chodzi Erlanith Dermont, znana paladynka rycerki i kobieta ciężarna. Pani Erlanith zawsze przychodzi do Enklawy w  napierśniku wykutym na Promenadzie Waukenn (pani Erlanith jest znanym miłośnikiem przyjaźni Aerisjańsko-Amnijskiej), z mieczem półtoraręcznym z adamantu, czerwonej kolczudze oraz uszytym w Silwood na miarę płaszczu nimfy +5. Skrzydła jej czerwone wyglądają jak oblane krwią miesieczną  lub posypane papryką, grzywa ruda niczym u Ifryta, a pani Erlanith - będąca w 11 miesiącu ciąży przechadzając się po Enklawie z wypiętą piersią i pozie amnijskiego oficera sprawia wrażenie jakby przybyła właśnie z Athkalaty z samym poleceniem Rady Sześciu w celu wymordowania Istavarskiej wioski.
Pani Erlanith znana jest z tego, że dba o to, co kupują jego współklienci. Zagląda ludziom do ekwipunków. Czasem pochwali, czasem zatroskana pokręci głową, czasem poradzi, gdy klient kupi broń z gównianego materiału z słabą kostką damage zamiast miecza półtorarecznęgo z adamantu.
Gdy Pani Erlanith wkracza do Enklawy, wielu klientów podąża za nią, aby zobaczyć, co Pani Erlanith kupi. Pani Erlanith chwyta czubkami palców miecz. Tłum milczy, aby po chwili szepnąć

Miecz z Wampirczą Regeneracją i obrażeniami od negatywnej, trzeba też kupić skoro Pani Erlanith kupuje

Innym razem pani Erlanith idzie na stoisko z esencjami. Tutaj sprawa jest prosta - kupuje esencje niegodziwości i anarchii, które firmuje swoim nazwiskiem.
Bardziej odważni podchodzą do pani Erlanith i pytają

Pani Erlanith, gdzie zakląć broń do +4?

Wtedy ona odpowiada

 

Sir musi się Pan udać do Podmroku i tam Illithid zaklina do +4. Byłam tam wielokrotnie i jestem stałym klientem dlatego polecam.

Powtarza też często pod nosem:

Niezbywalnym prawem każdego Istavarskiego barbarzyńcy jest zdechnąć w płomieniach jak podczłowiek którym jest.

Pani Erlanith kupuje też często różdżki zabójczej chmury oraz mikstury uzdrowienia, która nie tylko praktyczne - ale też tańsza niż mikstury u alchemiczki.
Ludzie często pytają:

Pani Erlanith najdroższa! Dlaczego różdżki zabójczej chmury? 

Państwo szanowni. Zabójczej chmury, gdyż mamy na półwyspie prawdziwe gniazdo szkodników Istavarskich. Na szkodniki Istavarskie rzucam zabójczą chmurę żeby zdychały w męczarniach na jakie zasłużyły ku chwale Amnu. Dbajcie Państwo o czystość rasową, gdyż Istavarczycy chędożą się z orkami i jak twierdzi ich czempion Logan plugawymi zwierzętami  np.Jeleniami.

Niestety napotkała mnie raz nieprzyjemna przygoda.
Napotkałem raz panią Erlanith przy stoisku z kuszami. Wziąłem z półki paczkę bełtów do kuszy. Nagle słyszę głos Pani Erlanith.

Jesteś Sir pewien że bierzesz wszystkie?

Ja zdziwiony

Pani Erlanith mogę część Pani odstąpić. Nie będę o nie toczył wojny bo nic dobrego jeszcze z wojny nie wyszło.

Na to pani Erlanith zaczerwieniła się, wrzasnęła, rozpostarła skrzydła, chwyciła za kark i rzuciła mną z całej siły w stoisko z kuszami. Drobne bełty i mechanizmy rozsypały się naokoło. Ja chciałem się podnieść, lecz przewróciłem się pod ciężarem arbalisty.
Pani Erlanith krzyczała

 

WOJNA ZŁA? WOJNA ZŁA? TY ISTAVARSKA SWOŁOCZO BANEICKA TY, JA CI POKAŻĘ BUCU TY NIEWIERNY. RYCERKA JEST MYM BÓSTWEM A JEJ ZWIERZCHNIKIEM TEMPUS. ZARAZ POKAŻĘ CI JAK ON TAKIE SPRAWY ZAŁATWIA.

Po czym wyciągnęła miecz półtoraręczny, wzięła butelkę trucizny Dridera i nalała sobie na ostrze. Miecz w rękach wrzącej ze złości Pani Erlanith natychmiast się zapalił płomieniem. Pani Erlanith ściągnęła mi kolczugę, rzuciła buffy, wlał do swoich ust miksturę siły, a następnie zasypała gradem ciosów mrucząc pod nosem

WOJNA ZŁA, WOJNA ZŁA. JA MU POKAŻĘ BĘKARTOWI JELENICH TOTEMÓW.

HPki mi spadały, a Pani Erlanith wściekle okładała swoim "Tasakiem".

Następnie przewróciła mnie na bok i wyciągnęła wampiryczny młot bojowy

PRZEZ CIEBIE NIEMAL PORONIŁAM.

Pan Erlanith zamachnęła się za głowę i zaczęła smajtować młotem każdą moją drobną kosteczkę

WOJNA JEST DOBRA ŚMIECIU. NAUCZŻE SIĘ I NIE POKAZUJŻE MI SIĘ NA OCZY DOPÓKI SIĘ NIE NAUCZYSZ

Następnie odeszła.
Ja leżałem na skraju śmierci na stoisku z kuszami, gdy zauważyła mnie obsługa. Byli wyraźnie niezadowoleni z tego, jak wyglądały półki i przez całe życie muszę służyć w kopalni w Thay.

Od tej pory zapomniałem jak wygląda moja rodzina oraz przyswoiłem zwroty i mowę krwawych orków.




#369126 OPS na wesoło

Napisane przez enemys w 14 wrzesień 2016 - 02:50

Aeris nie było dość memiczne, póki nie doczekało się własnych past. Ojciec rybak to najbardziej wyeksploatowana z nich, więc zarzucam bezbekiem bez zbędnej zwłoki. Uwaga, zawiera arcymagów i wulgaryzmy:

Spoiler




#392870 Pieśń Krwi i Lodu

Napisane przez Imahir w 26 luty 2017 - 18:57

Mija już przeszło dekadzień od zakończenia walk z wrogiem, który ostatnio nawiedził Aeris. Walki były to ciężkie, przeciągające się niemal przez całą zimę, wiele zniszczeń po dziś dzień jest odbudowywanych. Jednak z racji zbliżającej się fety na cześć bohaterów, opowieści o nich na nowo rozgorzały, przekazywane z ust do ust.

 

 

W oficjalnym obwieszczeniu Rzecznik Legionu Bartus Bearchopper donosi o licznych tryumfach Legionu w trakcie ostatniego uderzenia na siły rebelii dowodzone przez samozwańczą Królową i jeszcze bardziej samozwańczego Króla.

 

Zgodnie z oficjalnym obwieszczeniem jeden z pomniejszych oddziałów Legionu zmierzający na zbiórkę pod bramami Eiverhow wraz z wsparciem grupy awanturników oraz oddziałow lojalnych prawowitej władzy mieszkańców gór rozgromił wielokrotnie liczniejszą armię sług Fałszywych Monarchów w potyczce którą w obwieszczeniu nazywa się "Bitwą Pod Księżycową Górą". Podobnież Legionistom w otoczeniu wrogich sił miała pomóc dwójka mężczyzn znanych głównie z swojego zamiłowania do materiałów wybuchowych, którym to złośliwi wypominają niedawny pobyt w celi, to jest Kevlan i Rhiordan, funkcjonariuszka Srebrnych Błyskawic która niedawno wzbudziła znaczne kontrowersje, Lea, krasnolud który walczył tak zapamiętale, że aż podarł górną część odzienia wierzchniego Skalfem zwany, kilku członków nowej organizacji miłośników natury znanej jako "Chram" w tym elfi łucznik Nael oraz dziewczyna imieniem Zorza, wplatająca w swoje wypowiedzi dziwne słowa takie jak "Beboki". Niestety wszystkie te informacje o Bitwie Pod Księżycową Górą wydają się nieco podkoloryzowane - w obwieszczeniu można bowiem znaleźć też informacje o bardziej niesamowitych sojusznikach takich jak kryształowy smok, pancerne niedźwiedzie uzbrojone w młoty, kapłanka Sune rozgramiającą wrogów różą oraz awatar Jergala z czaszką zamiast twarzy. Niektórzy twierdzą, że Rzecznik Legionu znów zabalował i wypisuje głupoty, jednak Legioniści którzy brali udział w potyczce zgodnie twierdzą - tak było.

 

Tymczasem na innym froncie piątka śmiałków dzięki informacjom udzielonym przez Legion ruszyło powstrzymać Krąg Zimy, który zrobił wypad głęboko poza ziemie kontrolowane przez Lodową Królową. Po wielu potyczkach i zasadzkach na nich, udało się im przebić do Orlieha, jednego z przywódców złowrogiego Kręgu Zimy. Długo i wściekle walczyli, by powstrzymać jego plugawe knowania, które doprowadziły między innymi do śmierci wielu zwierząt i mieszkańców Aeris. Wystrojony w zieleń i czerwień Acide, elfi szermierz Morthiel, młody wędrowiec Ezen, pewien dawno niewidziany członek Konwentu Arhir oraz półork, który złorzeczy i klnie często na placu, imieniem Goran położyli swoje ręce na głowie Orhiela oraz tajemniczym rytuale. Wiadomym jest, iż Rytuał ten został wykorzystany w czasie ostatecznego starcia z Królem, aby go osłabić.

 

f2355fe73f98907c3e851716c844d1fb.jpg

 

W tym samym czasie pod bramami Eiverhow zebrała się druga grupa znanych osobistości na Desalii. Logan Hazakl Nadrobaur, Czempion i Heros pochodzący z Istavaru. Jusuf al Zarin ibn Azzazi, potężny czarodziej, który był jedną z osób koordynujących przebieg informacji na temat lodowej wiedźmy i czarnego lodu. Dugar Thunderhammer, rozpoznawalny głównie jako członek Srebrnych Błyskawic oraz Klanu Battleborn. Ashario Aerilan, kolejny czarodziej, należący zarówno do Srebrnych Błyskawic oraz Konwentu Wiedzy Mistycznej, podobno jego riposty są tak samo potężne jak zaklęcia. Lukrecja Sebastin, niezwykle zdeterminowana kapłanka Pana Tyranii, która pełni funkcję Imperceptora w Saltporcie. Sir Tarun Rektras, zasłużony rycerz i kapitan Srebrnych Błyskawic. Znacznie później dołączyła do reszty grupy księżycowa elfka Zoeneri Faelvrin, która znana jest ze swojej pięknej muzyki z nutką melancholii oraz tego, że uderzeniem w struny lutni potrafi rozpętać piekło na niebie w postaci burzy.

 

Przeciwnikiem wyżej wymienionych osób byli Biali Orkowie. Zupełnie inaczej zachowujący się od innych orków. Ci byli zdyscyplinowani, zorganizowani i wyglądali niczym porządna armia bez odrobiny chaosu. Awanturnicy byli na ich terenie, więc musieli się liczyć z tym, że to orkowie będą mieli znaczącą przewagę. I tak właśnie było. Gdyby nie pomysłowość i zdolności taktyczne, przegraliby to starcie. Ustawili się na pewnym płaskowyżu, na którym mieli najlepszą pozycję do obrony. Wśród szeregów orków był jeden ogr. Podobno dotknięty przez czarny lód, a jego śmierć wywołała potężny krzyk, który w pewnych miejscach wywołał lawiny śnieżne. Mówi się nawet o żywiołaku z czarnego lodu, który dosłownie spadł z nieba w otoczeniu zamieci, która cały czas towarzyszyła walczącym i utrudniała im walkę. Rzucono nawet wyzwanie na pojedynek orkowemu wodzowi, ale czy doszło w końcu do starcia, tego nie wiadomo.

 

Wiadomym jest też, że kilka osób wyruszyło ze specjalną misją na polecenie Wikariuszy na tyły terytorium wroga, korzystając z zamieszania jakie wywołały inne drużyny. Wśród nich znalazł się czarnoskrzydły przywódca jednego z miejscowych kościołów, Raegnald, jego już nie tak różowa elfia towarzyszka Eneathrae oraz, jak złośliwie podnoszą niektórzy, szczególnie niezadowoleni mężowe, uciekający przed kolejną kochanką Marvis. Podobnież do tej grupy miał dołączyć niejaki Larid, ale w wyniku krótkiej kłótni został przez legionistów proszony o opuszczenie spotkania. Owa trójka wyruszyła w góry, jak donoszą co lepiej poinformowani, do miejsca gdzie po raz pierwszy pojawiła się Królowa. Co tam znaleźli? Nie wiadomo. Wiadomo zaś, że po całej misji do Wikariuszy dotarł posłaniec z podobnież niezwykle ważnymi wieściami.

 

9e36d66febec19aa449b2552ec0ea047.jpg

 

Po przegrupowaniu pod bramami Eiver w góry wraz z armią wyruszyły kolejne grupy. Jedna z owych grup ruszyła bezpośrednio do siedziby Wielkiego Wodza Białych Orków. Wiadomym jest, że legion puścił obecnych przodem, by uporali się z problemem. Niezbyt wiadomo o tym, co tam się stało. Wśród żołnierzy krążą plotki o tragicznym stanie, w jakim z walki wrócił Logan, czempion istavarski. Wiadomym jest, że cokolwiek tam by się nie stało, skończyło się to zażegnaniem problemu orków na dobre.

 

Tymczasem inna grupa, w skład której weszli Lea Grennvale, Skalf Stonemantle, Daphne Rosedust, Loramin, Kevlann Silverkin oraz Rhiordan Faithbane. Wyruszli oni spod Eiverhov razem z Oddziałem Legionu. Kierowali się w stronę Obozu Białych Orków, ale zamiast razem z innymi Legionistami czy Awanturnikami atakować Główną Część Obozu, skierowali się na tyly... By odciąć Orki od Zapasów.

Awanturnicy stanowili tutaj Fortpocztę, zaatakowali Barykady i dzięki pomocy Skalfa(I jego bomb Alchemicznych) nie tylko zaskoczyli Orków, ale otworzyli wejście do Obozu dla Legionu. Okazało się iż Orkowi Szamani przeprowadzali Rytuał w którym otworzyli Portal na jakiś Plan i sprowadzali z niego Parażywiołaki Lodu i Duchy Zimna, gdyby nie Skalf i Rhiordan to Orkowie zyskali by liczne Posiłki. W tym czasie reszta Awanturników zajęła się przejęciem Orkowych Zapasów oraz ich przewozem by Legion mógł z nich skorzystać. Orkowie jednak nie chcieli odpuścić, przypuszczali szturm za szturmem... I pewnie by dopięli swego gdyby nie Lawina która pojawiła się znikąd i odcięła tą cześć Orkowego Obozu od Reszty.

Walki jeszcze chwile trwały, ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło...

 

Krąg Zimy dalej planował wykorzystanie swej plugawej magii w celu sprowadzenia pod but Aeris, jednakże odważni bohaterowie w drużynie składającej się z takich osobistości jak sławna a zarazem tajemnicza Letizia Corte, czarnoskrzydły szlachcic Raegnald, który macza palce w powstrzymaniu wszystkich mrocznych spraw dziejących się na Aeris, Mistrzyni Konwentu Lenya Calantar - niektórzy mówią, że wiecznie brzemienna - drugi Mistrz Konwentu, ekscentryczny Marvis Greyrope oraz przywódczyni niedawno powstałego Chramu Eneathrae. Szturmem wzięli twierdzę na szczycie góry powstrzymując dokończenie kolejnego rytuału, który według lepiej poinformowanych, miał sprowadzić wieczną zimę na cały półwysep. Ludzie powiadają, że ostatni członek Kręgu Zimy który się ostał poświęcił swoje życie by ichnie zamiary dokończyć, na marne jednakże, gdyż zarżnięto go niczym smoka pod Silwood. Herosi jednakże miast cieszyć się zwycięstwem musieli ratować się ucieczką, gdyż potężna magia utrzymująca kompleks na zboczu góry zniknęła w mgnieniu oka tym samym powodując jego prędką anihilacje.

 

Innego sortu tryumf Legion i sprzymierzeni awanturnicy odnieśli w walce z częścią Kręgu Zimy dowodzoną przez Wysoką Dłoń Lodu. Podobno udało się zmusić do ucieczki Krąg Zimy bez jakichkolwiek strat własnych dzięki zawierzeniu doktrynie wojennej Legionu "Awanturnicy przodem" i wysłaniu grupy uderzeniowej złożonej z awanturników naprzód w celu wyeliminowania dowódcy wrogich sił. To co dokładnie się stało nie jest wiadome - jedni twierdzą, że doszło do skrytobójczego zabójstwa Wysokiej Dłoni Lodu, inni wspominają coś o zapasach kobiet w błocie i śniegu (kilku zwolenników tej teorii napisało nawet petycję do Wikariuszy by dla uwiecznienia zwycięstwa nad Królową organizować podobne zapasy co najmniej raz w miesiącu - większość podpisanych to co ciekawe mężczyźni). Część malkontentów twierdzi natomiast, że Legion po prostu dbając o własny kolektywny tyłek pozwolił na ucieczkę części sił tak zwanego Kręgu Zimy. Kto by ich tam jednak słuchał...

 

6b686fe969be15073c99790d1854ccc3.jpg

 

Po tych wszystkich starciach nastąpiło ponowne przegrupowanie. Tym razem armia ruszyła by ostatecznie zmieść z powierzchni ziemi armię, która zagraża Aeris. Co jednak ciekawe, ich celem nie było zgładzenie Królowej, lecz Króla, co zostało obwieszczone przez rzecznika Legionu z polecenia Wikariuszy.

Walki były bardzo zacięte. Regularne wojska starały się utrzymać niedobitków wroga z tyłu, podczas gdy bohaterska szarża wolnych uczestników walk wbiła się niczym miecz w obóz wroga. Legion walczył dzielnie, jednak został wymanewrowany i otoczony. Walki zapewne skończyłyby się dużo bardziej krwawo, gdyby nie nagłe pojawienie się Wielkiego Wodza orków, wraz z małym oddziałem, który wbił się w szeregi Kręgu Zimy.

Ci, co mieli dość szczęścia by widzieć wydarzenia w obozie, donoszą jakoby wszyscy tam obecni wskoczyli do przedziwnej studni. Co tam się działo? Należy pytać obecnych. Wiadomym jest jednak to, że niespełna kwadrans po tym wydarzeniu, wrogowie zaczęli odrzucać swoja czarnolodową broń, która nagle zaczęła ich ranić, a upuszczona wyparowała. Wojska Aeris bez problemu rozpędziły nieuzbrojonych niedobitków, którzy nie mieli serca walczyć.

 

Walki się zakończyły, feta zaś coraz bliżej. Nie pozostaje nam nic innego niż świętować zakończenie Zimowej Wojny, jak to wydarzenie zostało okrzyknięte. Jednak czy rzeczywiście można zapomnieć już o całej sprawie??




#391729 a to mi się podobało....

Napisane przez Devvra w 19 luty 2017 - 00:20

All hail Imahir!




#383103 Srebrne Błyskawice

Napisane przez Maxi w 25 grudzień 2016 - 10:57

QXZYmKW.jpg

 

 

grafik płakał jak... xd




#391739 OPS na wesoło

Napisane przez Arcy w 19 luty 2017 - 01:00

Gdyby ktoś się zastanawiał, czemu w kampanii Królowej wszystko wybuchało:

zENH7Ew.jpg




#390580 OPS na wesoło

Napisane przez Khalum w 10 luty 2017 - 12:06

Vent... Weź się uspokój, bo to było ogólnie z dystansem do wszystkich graczy. Zwróć uwagę, że od przeszło miesiąca nie było mnie na servie, bo jestem zajęty uczelnianymi sprawami i nawet nie jestem na bieżąco :D




#390491 OPS na wesoło

Napisane przez Switchu w 09 luty 2017 - 15:15

W czasie testów polowych modeli od Morgo...

 

Apple prezentuje swój najnowszy produkt, iAxe - topór dwuręczny jutra już dzisiaj!

 

Hf0krwv.jpg




#387688 Drobne plotki

Napisane przez xqv w 23 styczeń 2017 - 14:21

Chodzą pogłoski, że znowu ktoś brzydki numer wywinął Thayanom z aulosjańskiej enklawy - tym razem ktoś podobnież zostawił pod osłoną nocy pod drzwiami ich placówki całkiem sporo odciętych rybich główek. Znawcy tematu są święcie przekonani, że były to jesiotry - jak wiadomo: prawdziwi królowie aerisjańskich rzek, nie to co jakieś tam szczupaki czy inne sumy, jak twierdzą kompletni ignoranci nie mający żadnego pojęcia o łowieniu ryb. Oczywiście, niektórzy z takim postawieniem sprawy się nie zgadzają - stawiając na drapieżność szczupaka bądź żarłoczność suma, niemniej koniec końców większość gawiedzi zastanawia się, czym tym razem Thayanie podpadli Konwentowi. O ile to w ogóle Konwent, bo tym razem zdania są mocno podzielone - wszak czy magowie nie użyliby magii, żeby zrobić nielubianym kolegom po fachu taki dowcip?




#381434 OPS na wesoło

Napisane przez Rhiordan w 16 grudzień 2016 - 20:59

Tosuję swoją z poznania Zoe. xD

Spoiler




#369753 Neyadis Arcymag

Napisane przez enemys w 19 wrzesień 2016 - 01:44

Od rana (no, przynajmniej późnych godzin porannych bądź wczesnopopołudniowych) w Aulos i Silwood zaczęli się pojawiać wynajęci krzykacze i bardowie z egzemplarzami "poematu okolicznościowego", jak to sami mówią, autorstwa Marvisa. Rozgłaszają oni donośnie treść tegoż dzieła. "Heroldów" jest tylko kilku, w najbardziej ludnych miejscach, i raczej unikają kłopotów (to jest - zamykają gęby i zmieniają okolicę, jak ich ktoś przegoni), ale towarzyszą im wynajęte dzieciaki, które rozdają wydrukowane kopie dzieła chętnym przechodniom. W kilku czy kilkunastu miejscach rozwieszono też takie same drukowane egzemplarze jako ogłoszenia. Przy Ilithidzie już od nocy wisi ręcznie napisana przez Marvisa kopia. Kilka sztuk trafiło ponoć także do Kancelarii Wysokich Lordów, a kolejnych kilka do thayańskiej Enklawy.

 

A samo utwór brzmi tak:

Spoiler

 




#358441 SPONTANY

Napisane przez Veris w 30 kwiecień 2016 - 21:43

Do DMów. Róbcie spontany. Zobaczcie na dział z przygodami. Tylko copo robił zapisy. Reszta "dla zaproszonych" i inne takie bzdury. Jestem aktywnym graczem. Co tydzień mam nabite ponad 8h i spontany to coś praktycznie dla mnie niespotykanego. 

 

Wbijcie na rynek NPCtem. Niech będzie jakieś Chłop Wacław który potrzebuje pomocy przy zabijaniu orków na farmie. Cokolwiek. Serio. 

 

Nie musi być to całkowicie spontaniczny spontan. Byłem DMem i  wiem, że można sobie robić własną fabułę i angażować przy tym graczy z łapanki.  

 

I w ogóle spontany appreciation thread






IPB Skin By Virteq