Skocz do zawartości


Ogłoszenie

Zapomniałeś loginu lub hasła napisz email do admistratora forum, nie zakładaj kolejnych kont!


Zdjęcie

Inwazja o Zachodzie Słońca


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 xqv

xqv

    MasterDM

  • neverwinter2.gram.pl
  • Inne: Aeris - Mistrz Gry
  • 26664 postów
  • Maska Zdrajcy:Tak
  • Gniew Zehira:Tak

Napisano 01 grudzień 2017 - 13:29

OPIS TEGO, CO WYDARZY SIĘ DZISIAJ W GODZINACH WIECZORNYCH (i będzie się działo przez cały tydzień eventów maztikańskich). 

 

Luźna uwaga o chronomancji stosowanej: siłą rzeczy musimy zastosować pewne "overtime" - w tym sensie, że wszystkie wydarzenia fabularnie dzieją się w dokładnie tym samym momencie. Informacje zawarte w spoilerze IC będą znane postaciom właściwie w momencie, w którym do ataków już dojdzie. Nie będzie w zasadzie czasu na przerzucanie wojsk, większe przygotowania, sprytne plany zastawiania pułapki na przeciwnika (oczywiście, można próbować, jeśli ktoś ma takie życzenie!). Niemniej. IC dla postaci wynik starć będzie znany z zakończeniem ostatniego eventa, planowo 9 XII. 

 

Wieczorem, kiedy powoli zamierało życie na Wybrzeżu Mieczy oraz w bezpośrednich okolicach, stało się coś, czego nikt praktycznie - z wyjątkiem niektórych szaleńców - nie spodziewał. W pobliże wielu miast na całym zachodzie Faerunu pojawiły się pływające piramidy z opowieści niektórych żeglarzy. Piramidy będące tak na dobrą sprawę uzbrojonymi po zęby fortecami, z których na nieprzygotowane Luskan, Neverwinter, Waterdeep, Wrota Baldura, Caer Calidyrr i Mintarn wyruszyły do boju chmary nieznanych wcześniej przeciwników. Zaatakowane zostały także amnijskie porty - Athkatla i Murann, zdaje się, że dużo bardziej brutalnie niż pozostałe cele inwazji. Odziani w chitynowe pancerze wojownicy prowadzący niezliczone hordy szklanych wojowników, automaty kroczące, pływające i latające - w pierwszej kolejności te ostatnie obsypały liczne świątynie i wieże magów tajemniczą substancją obierającą zdolność czarowania tym, którzy się z nią zetknęli. Atakowi towarzyszą także rajdy sahuaginów uderzających od strony morza oraz różnych maztikańskich bestii gotowych rozszarpać obrońców na rozkaz swoich przywódców.

 

Plotki o napaści bardzo szybko dotarły na Aeris - drogą magiczna, jakże by inaczej. Szczególnie zaalarmowane zostały świątynie Tempusa oraz Amaunatora. Najwyraźniej obiekty kultu tych dwóch wyznań stały się celem szczególnie zawziętych ataków agresorów. Co gorsza, mówi się o tym, jakoby amnijscy dezerterzy zaatakowali i splądrowali świątynię Żółtego Boga (dawniej Pana Poranka) koło Beregostu, dopuszczając się licznych bezeceństw względem duchownych oraz profanacji całego miejsca kultu.

 

Czy Faerun jest bezbronny w obliczu inwazji? W żadnym wypadku. Każde miasto broni się jak tylko może - o ile napastnicy nie dali czasu na zmobilizowanie całości sił i poczynienie przygotowań (z wyjątkiem Amnu najwyraźniej gotowego do wojny od dłuższego czasu), o tyle każde z napadniętych miast dysponuje mniejszą lub większą flotą, strażą miejską, armią, fortyfikacjami czy powołanymi pod broń w ostatniej chwili milicjami mieszkańców. Zdaje się też, że przynajmniej część władców dowiedziała się skądś w ostatnich dniach, co może się zdarzyć i nawet poczynili jakieś szczątkowe przygotowania do obrony. Szykuje się zacięta walka - jednak Faeruńczycy nie wiedzą jeszcze, z czym się mierzą.

 

...W przeciwieństwie do Aeris. Prośby o pomoc dotarły do Wikariuszy, do każdego większego ośrodka na Desalii.

 

Dlaczego Dwutwarzy zaatakowali cały Faerun? Genialna strategia, czy akt desperacji? A może czyste szaleństwo? Niektórzy uważają, że chodzi o odcięcie wsparcia zachodu dla Desalii i Amnu, inni że to jedynie ziemski skutek walki toczącej się między bogami, jeszcze inni że Dwutwarzy wreszcie zakończyli swój plugawy rytuał. Prawda zapewne objawi się z czasem.


Najczęściej gg mam WYŁĄCZONE, odpalam tylko w sprawach nagłych - sugerowana forma kontaktu: PW na forum.

 

GRACZU! Privy NIE są dobrą metodą komunikacji z Ekipą. Swoje deklaracje, pytania i inne sprawy zawierzaj w dziale Spraw do Ekipy - ułatwisz tym samym nam robotę i zmniejszasz szanse, że twoje sprawy gdzieś umkną albo zostaną zapomniane. 


#2 xqv

xqv

    MasterDM

  • neverwinter2.gram.pl
  • Inne: Aeris - Mistrz Gry
  • 26664 postów
  • Maska Zdrajcy:Tak
  • Gniew Zehira:Tak

Napisano 02 grudzień 2017 - 12:15

Jeszcze zanim rozpoczęły się walki, doszło do istotnego wydarzenia - Amn i Istavar porozumiały się co do spornych terenów i zawarły układ "o dobrym sąsiedztwie", w praktyce traktat pokojowy kończący awanturę o Toporzysko i okolice. Amnijczycy odpuścili wszystkie roszczenia względem spornych terenów, Istavar zaś - oczywiście zupełnym przypadkiem - przekazał Radzie Sześciu prezent w postaci znacznej sumy pieniędzy, według znawców tematu i tak nieproporcjonalnie mało względem pierwotnych amnijskich roszczeń. Zawarto pewne porozumienia handlowe (zapewniające swobodną wymianę i tranzyt towarów dla obydwu stron), typowe dla krajów sąsiadujących ze sobą. Podobno spory udział w zawarciu porozumienia miała aerisjańska szlachta oraz sami Wikariusze. 

 

Dlaczego to wydarzenie jest tak istotne z punktu widzenia walki z Dwutwarzymi? Otóż reszta amnijskiej armii północnej, pod nowym dowództwem, wyruszyła w kierunku Beregostu z Nashkel łącząc się po drodze z wojskami pozostającymi w dyspozycji gubernatora Cimarine (złośliwi twierdzą, że było tam nadspodziewanie dużo amnijskich "ochotników" i "milicji osadniczych" walczących wcześniej z silami królewskimi w rejonie Istavaru). W tym samym czasie amnijscy dezerterzy - jak się później okazało, z nexalskimi dowódcami odzianymi w charakterystyczne chitynowe pancerze zdobione skórami jaguarów - uderzyli na samo miasto, bronione przez chorągiew Zakonu Światła Pana z komandorii z Wrót Baldura, dowodzonej przez znaną na Aeris Leonę Falyse. Zakonnicy razem ze szczątkowym wówczas garnizonem Płomiennych Pięści bronili się długo i z szaleńczą wręcz ofiarnością - aż pod miasto podeszły lojalne Radzie Sześciu wojska. Bitwa była zażarta, straty po obydwu stronach liczyć można było w tysiącach - jednak dezerterzy i Nexalanie zostali ostatecznie rozbici. 

 

Echa tego starcia dotarły na Aeris mniej-więcej w tym samym momencie co relacje z zaatakowanych miast. Dlaczego Nexalanie poświęcili sporą "zdobyczną armię" tylko po to, by spustoszyć jedną świątynię i zaatakować w sumie niewielką mieścinę? Być może czas pokaże...


  • Switchu, Zireael i thorien lubią to

Najczęściej gg mam WYŁĄCZONE, odpalam tylko w sprawach nagłych - sugerowana forma kontaktu: PW na forum.

 

GRACZU! Privy NIE są dobrą metodą komunikacji z Ekipą. Swoje deklaracje, pytania i inne sprawy zawierzaj w dziale Spraw do Ekipy - ułatwisz tym samym nam robotę i zmniejszasz szanse, że twoje sprawy gdzieś umkną albo zostaną zapomniane. 







IPB Skin By Virteq